Jacek Krzemiński | 30.09.2021

Średnie ceny mieszkań i domów w miastach wojewódzkich

Wśród miast wojewódzkich najniższe średnie ceny mieszkań są w Zielonej Górze, a domów – w Olsztynie i Gorzowie Wielkopolskim. Nowe mieszkania najmniej kosztują w Zielonej Górze, Opolu, Kielcach i Białymstoku, a używane także w Zielonej Górze, Kielcach i Katowicach.

Poniżej podajemy pełne zestawienie średnich cen transakcyjnych mieszkań używanych, nowych oraz domów w tych miastach (dane NBP i PKO BP, w przypadku mieszkań za II kwartał 2021 r., a domów – za okres od III kwartału 2020 do II kwartału 2021 r.):

Białystok: mieszkania używane – 6216 zł za mkw., mieszkania nowe – 6370 zł za mkw., domy – 3939 zł za metr

Bydgoszcz: 5792 zł, 7107 zł, 4604 zł

Gdańsk: 9071 zł, 10 257 zł, 5893 zł

Gorzów Wielkopolski: brak danych, brak danych, 3609 zł

Katowice: 5481 zł, 7839 zł, 4624 zł

Kielce: 5301 zł, 6297 zł, 3995 zł

Kraków: 9103 zł, 9446 zł, 5399 zł

Lublin: 6950 zł, 7085 zł, 4257 zł

Łódź: 5800 zł, 6676 zł, 4668 zł

Olsztyn: 5852 zł, 6813 zł, 3573 zł

Opole: 5605 zł, 6000 zł, 4429 zł

Poznań: 6923 zł, 7934 zł, 4980 zł

Rzeszów: 6957 zł, 6448 zł, 3616 zł

Szczecin: 6466 zł, 7888 zł, 5322 zł

Toruń: brak danych

Warszawa: 10 513 zł, 10 671 zł, 6039 zł

Wrocław: 8510 zł, 8578 zł, 5579 zł

Zielona Góra: 5174 zł, 5684 zł, 3908 zł.

Tytułem komentarza warto podkreślić, że ceny mieszkań i domów w Warszawie są niemal dwukrotnie wyższe niż w Zielonej Górze, która jest jednym z najpiękniejszych polskich miast i dużo ładniejszym od stolicy. Według danych PKO BP ceny domów w stolicy są też prawie dwukrotnie wyższe niż w pozostałych największych miastach na Mazowszu (Płocku, Siedlcach, Radomiu i Ostrołęce, gdzie średnia cena transakcyjna wynosi 3192 zł za metr)  i w największych miastach Wielkopolski, nie uwzględniając Poznania (średnia cena transakcyjna: 3311 zł za metr).

Ceny mieszkań i domów w najdroższych polskich miastach wojewódzkich są o ponad 50 proc. wyższe niż w najtańszych stolicach regionów naszego kraju.

Gdyby jednak porównać Warszawę, Gdańsk czy Kraków z jeszcze mniejszymi miastami, to okazałoby się, że różnice w cenach mieszkań i domów między nimi są nawet 3-krotne. Jakie to miasta? Np. Chorzów, Jastrzębie-Zdrój czy Bytom. Ale o tym szerzej napiszemy w osobnym artykule.

W tym kontekście warto jeszcze przytoczyć dwa komentarze Czytelników pod artykułem o mieszkaniowej drożyźnie w największych polskich miastach, który ukazał się w portalu Money.pl:

„My mieszkamy przy zachodniej granicy. Tam w cenie klitki w Polsce można kupić spory dom wymagający nieco pracy. Zaraz wszyscy będę się przeprowadzać. Lepiej dojechać do pracy parę km niż tyrać na kredyt przez resztę życia”.

„Prawda jest taka, że są miejsca w kraju, wcale nie najgorsze, niewymienione na tej liście , gdzie można kupić „M” za 1/3 tej sumy. Kiedyś nikt nie wybrzydzał. A teraz każdy chce mieszkać w Warszawie, Poznaniu i Krakowie czy Gdańsku…”

Jacek Krzemiński