Mariusz Kądziołka | 18.03.2021

Magazynowy boom. Korzystają na nim też mniejsze miasta

W związku z pandemią i rozkwitem handlu internetowego mamy w Polsce boom na magazyny i centra logistyczne, dystrybucyjne. Przybywa ich u nas jak grzybów po deszczu.

Zeszły rok był rekordowy dla tej branży w naszym kraju. Był rekordowy, jeśli chodzi o popyt na powierzchnie magazynowe (w 2020 r. wynajęto ich w Polsce aż 4,8 mln metrów kwadratowych, o 24 proc. więcej niż w 2019 r.). To wynik rozkwitu – w następstwie pandemii koronawirusa – handlu internetowego. W ślad za tym centrów magazynowo-dystrybucyjnych, logistycznych, buduje się u nas coraz więcej. Dla samorządów to wymarzona inwestycja, bo jeśli chodzi o duże firmy, to samorządy zarabiają na ogół głównie na płaconym przez nie podatku od nieruchomości. A im większe firma ma budynki, tym większy płaci podatek od nieruchomości. Tymczasem centra magazynowe, logistyczne mają zwykle dużą powierzchnię, zajmują często całe hektary. Dają one też dużo miejsc pracy. Właśnie dzięki takim inwestycjom rozkwitł podłódzki Stryków czy mazowiecki Mszczonów oraz Błonie.

Do niedawna było tak, że duże centra logistyczne, dystrybucyjne i magazynowe powstawały głównie wokół największych miast: przede wszystkim w sąsiedztwie Warszawy, Wrocławia czy na Górnym Śląsku. Ale od pewnego czasu przybywa tego typu inwestycji z dala od wielkich miast, w sąsiedztwie mniejszych miejscowości. Zapoczątkowały ten trend mazowiecki Mszczonów i Piotrków Trybunalski. Jednak dopiero niedawno pojawili się ich następcy.

Dziś takich inwestycji w mniejszych polskich miejscowościach jest coraz więcej, nie tylko w sąsiedztwie miast wojewódzkich. Pierwszy przykład z brzegu to Zgorzelec, gdzie firma Panattoni zaczęła właśnie budowę centrum logistycznego o powierzchni 70 tys. mkw (i już ma najemcę na ponad połowę tej powierzchni). A to inne przykłady:

  1. W Świebodzinie, w woj. lubuskiem, powstaje wielkie centrum logistyczne amerykańskiego koncernu Amazon. Będzie ono miało powierzchnię 193 tys. metrów kwadratowych i zatrudni ponad tysiąc osób.
  2. W Rokitnie (gmina Przytoczna), niedaleko Międzyrzecza, w woj. lubuskim, ma ruszyć w tym roku budowa parku logistycznego Hillwood Rokitno, którego powierzchnia wyniesie 110 tys. mkw.
  3. W 2019 r. uruchomiono wielkie centrum logistyczne niemieckiego giganta Zalando w Olsztynku – niedaleko Olsztyna. Docelowo ma ono zatrudniać przeszło tysiąc osób.
  4. W tym samym roku (2019) otwarto duże centrum dystrybucyjne (58 tys. mkw.) koło Kałuszyna (Mazowsze), należące do sieci handlowej Lidl. Zapewniło ono ponad 200 miejsc pracy.
  5. Centra dystrybucyjne sieci Biedronka w Sieradzu i Wojniczu (Małopolska)
  6. W Skarbimierzu na Opolszczyźnie otwarto w zeszłym roku duży magazyn (8 tys. mkw.), obsługujący dwie pobliskie fabryki firmy Mondelez

Piszemy o tym w naszym serwisie, by pokazać, że już od dłuższego czasu przybywa w Polsce średnich i małych miast, a także gmin wiejskich, w których powstają nowe, duże fabryki, centra logistyczne i inne inwestycje. A w ślad za tym pojawiają się tam setki nowych miejsc pracy i zupełnie nowe, dużo lepsze perspektywy rozwoju dla tych miejscowości. Dzięki temu stają się one też atrakcyjniejszym niż dotąd miejscem do życia, z którego nie trzeba już uciekać w poszukiwaniu pracy i lepszych perspektyw. W którym nie tylko warto pozostać, ale i warto do niego się przeprowadzić. Za przykład niech posłuży miasteczko Jawor na Dolnym Śląsku, w którym niemiecki koncern Daimler (właściciel marki Mercedes) wybudował w ostatnich latach – za 3 mld zł – dwie wielkie fabryki: silników oraz baterii do samochodów elektrycznych (zajmują one łącznie 50 hektarów). Docelowo ma w nich pracować 1,3 tys. osób. To dla tego miasteczka przełom. Ale takich przełomów w całej Polsce jest dużo więcej. I będziemy o nich w naszym serwisie pisać.

Jacek Krzemiński