Jacek Krzemiński | 31.03.2021

Miasto i gmina Strzegom – dobre miejsce do życia

Gdyby mieszkańcy miasta i gminy Strzegom szukali powodów do dumy ze swego miejsca zamieszkania, nie mieliby trudnego zadania. Bo Strzegom i sąsiadujące z nim miejscowości naprawdę mają się czym pochwalić.

Polski Instytut Ekonomiczny w swych badaniach nad małymi miastami, zaliczył Strzegom do grupy „miast dobrego życia”. Pisaliśmy o tych badaniach w jednym z naszych artykułów:

https://tuwartomieszkac.pl/artykuly/mimo-pandemii-te-miasta-wciaz-maja-przed-soba-dobre-perspektywy/

Co kryje się w tym miasteczku, że zostało tak pochlebnie ocenione przez renomowaną instytucję badawczą? Odpowiem na to pytanie, pisząc nie tylko o samym Strzegomiu, ale i okalających go wsiach. Bo Strzegom jest gminą miejsko-wiejską, która obejmuje to miasto i sąsiednie miejscowości. Są więc one jednym organizmem.

Gmina Strzegom znana jest przede wszystkim ze swych kamieniołomów granitu oraz zakładów ich obróbki, w których pracuje kilka tysięcy osób. To jest jej główny wyróżnik (strzegomski granit posłużył do budowy wielu obiektów w Polsce i Europie, jest nim wyłożony np. Pałac Sprawiedliwości w Hadze i Pomnik Bohaterów Westerplatte w Gdańsku). Ale nie tylko to ją wyróżnia. Strzegom to już Przedgórze Sudeckie, więc miasto odznacza się malowniczym położeniem: otaczają je zalesione pagórki, których geograficzna nazwa to Wzgórza Strzegomskie. Najwyższym z nich jest Góra Krzyżowa (354 m npm.), będąca wspaniałym punktem widokowym. Można zobaczyć z niej Masyw Ślęży, Góry Sowie, Wałbrzyskie Kamienne, Kaczawskie, a nawet Karkonosze ze Śnieżką. Ze Strzegomia blisko jest zatem w góry oraz do dwóch pięknych parków krajobrazowych (Książański Parki Krajobrazowy i Park Krajobrazowy Góry Chełmy), ale niedaleko także do większych miast – Wrocławia (55 km), Wałbrzycha (22 km), Legnicy (36 km) czy przepięknej Świdnicy – oraz do autostrady A4 i drogi ekspresowej S3.

Centrum Strzegomia, Fot. UM Strzegom

Jednak jak na Dolny Śląsk (najbogatszy w zabytki region Polski) przystało, gmina Strzegom może pochwalić się przede wszystkim, oprócz kopalni granitu i tradycji z tym związanych, licznymi i cennymi zabytkami. To w pierwszej kolejności piękna strzegomska bazylika, pw. Św. Piotra i Pawła, wpisana na listę polskich Pomników Historii, jeden z najbardziej okazałych kościołów na Dolnym Śląsku, z gotyckimi portalami i najstarszym w Polsce dzwonem.

To również zachowane w Strzegomiu fragmenty średniowiecznych fortyfikacji (mury obronne, basteja i tzw. Brama Ptasia), unikatowy strzegomski drewniany dworzec kolejowy, ruiny wiatraka prochowego, zabytkowa, ponad 100-letnia estakada kolejowa, pozostałości po obozie koncentracyjnym Gross-Rosen w Rogoźnicy (urządzono tam muzeum) oraz pałace w Morawie, Żelazowie i Goczałkowie Górnym.

Jedną z naszych największych atrakcji gminy Strzegom jest też stadnina koni w Morawie, ale i organizowane tam przez miejscowy klub jeździecki – LKS Stragona – zawody w jeździe konnej, w tym jeździeckie mistrzostwa Europy i Puchar Narodów w WKKW – wszechstronnym konkursie konia wierzchowego.

Ktoś mógłby jednak wzruszyć ramionami: w Polsce jest wiele miasteczek, które mogą poszczycić się cennymi zabytkami, mają bogatą historię, unikatowe tradycje i ciekawe imprezy. Dlaczego więc piszemy akurat o Strzegomiu? Bo wśród tych miasteczek wcale nie ma wiele takich, które są jednocześnie zadbane, które zmieniają się na lepsze, prężnie się rozwijają, inwestują, w których dobrze się żyje i nie brakuje tam pracy. A taki właśnie jest Strzegom i okalające go miejscowości. Miejsc pracy jest w nich dużo, nie tylko dzięki licznym zakładom kamieniarskim. Na terenie gminy znajduje się kilka sporych fabryk (m.in. zakłady papiernicze), są inwestorzy zagraniczni, a największy z nich to firma Aryzta, numer jeden w branży piekarniczej w Europie, która zaopatruje w pieczywo m.in. sieć barów McDonald’s. W swym strzegomskim zakładzie zatrudnia ponad 300 osób, a będzie zatrudniać w nim jeszcze więcej, bo właśnie ruszyła rozbudowa tego zakładu.

Mieszkając w Strzegomiu, pracę się znajdzie bez trudu – także dlatego, że blisko stąd do miejscowości, które są lokomotywami gospodarczymi Dolnego Śląska, w których jest wiele dużych fabryk i centrów logistycznych. Mowa o Wałbrzychu, Świdnicy, Legnicy, Jaworze (w którym dwie duże fabryki wybudował niemiecki koncern Daimler, produkujący m.in. mercedesy) czy podwrocławskiej gminie Kobierzyce.

Dobra jakość życia to jednak nie tylko łatwość w znalezieniu pracy. W ostatnich latach w Strzegomiu zrewitalizowano park miejski i wybudowano wiele nowych obiektów służących mieszkańcom: m.in. jedno z najnowocześniejszych w Polsce przedszkoli (mieści się ono w tzw. budynku pasywnym, czyli bardzo energooszczędnym) i krytą pływalnię. Od dwóch lat funkcjonuje w tym mieście „System Rowerów Miejskich”, a od września 2020 r. publiczna autobusowa komunikacja gminna. W Strzegomiu ma swoją siedzibę warsztat terapii zajęciowej dla osób niepełnosprawnych i dom dziennego pobytu dla seniorów (mogą w nim przebywać w ciągu dnia – wtedy, gdy ich dzieci są w pracy). W gminie działa wiele organizacji pozarządowych. Zdecydowana większość wsi jest już skanalizowana, a w niejednej z nich znajdują się nowoczesne świetlice wiejskie, będące sercem tych miejscowości. W Jaroszowie, największej wsi gminy Strzegom, powstało Centrum Aktywności i Integracji Mieszkańców, które pomieściło – w jednym budynku – świetlicę, remizę strażacką, filię biblioteki, salę wielofunkcyjną i oddział gminnego ośrodka opieki społecznej.

– To pomysł, który podpatrzyliśmy w Niemczech – mówi burmistrz miasta i gminy Strzegom, Zbigniew Suchyta. – Tam takie centra na wsi są popularne. Dzięki nim powstaje coś w rodzaju centrum wsi, a z drugiej zmniejszamy koszty, bo zamiast kilku osobnych budynków utrzymujemy jeden. Dlatego powielamy ten model w innych wsiach, np. przenosząc wiejskie filie gminnej biblioteki do szkół. Korzyść z tego jest też taka, że dzięki takiemu rozwiązaniu te biblioteki są dłużej czynne. Od rana, w godzinach lekcyjnych, do późnego popołudnia. W tym miejscu chciałbym też powiedzieć, że mieszkańcy naszych wsi są bardzo aktywni, wychodzi od nich bardzo dużo działań, inicjatyw. Na przykład mieszkańcy Jaroszowa doprowadzili do tego, że powstał w ich miejscowości teren rekreacyjny z grillem. W społecznościach naszych wsi zrodziła się też moda na wspólne spędzanie wolnego czasu i świętowanie. Ich mieszkańcy spotykają się w świetlicach, na boiskach, organizują święta wsi, festyny, pikniki. To jest bardzo budujące, wzmacnia te lokalne więzi, poczucie lokalnej tożsamości.

Na koniec pewne zestawienie – w związku z tym, że Strzegom, tak, jak niemal wszystkie polskie miasteczka oraz średniej wielkości miasta w naszym kraju (takie, jak np. Wałbrzych), zmaga się z tym, że wyprowadza się z nich sporo młodych ludzi. Emigrują za granicę, ale częściej przenoszą się do największych polskich miast. Zwykle wygląda to tak, że idą tam na studia i już do swoich rodzinnych miejscowości nie wracają. Więc nasze zestawienie przygotowaliśmy z myślą o tych, którzy marzą o przeprowadzce do wielkiego miasta:

Średnie ceny mieszkań za metr kwadratowy:

Strzegom – 3-4 tys. zł

Wrocław – mieszkania używane: 8 tys. zł, mieszkania nowe – 8,2 tys. zł

Warszawa – mieszkania używane: 10 tys. zł, nowe – 10,2 tys. zł

Średnie ceny działek budowlanych – za metr kwadratowy:

Strzegom – 80-100 zł

Wrocław – 550 zł

Warszawa – 925 zł

Średnie wynagrodzenie brutto (dane GUS) – bez odliczonych składek ZUS i podatku dochodowego:

Powiat świdnicki, do którego należy miasto i gmina Strzegom – 4 741 zł

Wrocław – 5758 zł

Powiat wrocławski – 5324 zł

Wałbrzych – 5 189 zł

Warszawa – 6803 zł

Z tych danych wyraźnie wynika, że wyższe zarobki w największych polskich miastach nie rekompensują dużo wyższych tam cen nieruchomości. Więcej o tym piszemy w naszej zakładce „O nas”:

O nas

A teraz jeszcze puenta. Dla Niemców Heimat, czyli ich mała, lokalna ojczyzna, jest ważniejsza niż ta „duża ojczyzna”, Vaterland, kraj ojczysty, macierz. W Polsce pojęcie małej ojczyzny odżyło na początku lat 90. XX w., ale dziś znów rzadko się go używa. Dlaczego? Czy nie mamy potrzeby zakorzenienia (na wsi i w małym mieście dużo łatwiej się zakorzenić niż w dużym)? Czy nie jesteśmy przywiązani do swoich miejscowości? A może nie lubimy patosu, które kryje się w określeniu „mała ojczyzna”? Podzielcie się, proszę, swoją opinią na ten temat, przesyłając ją na adres e-mail: redakcja@tuwartomieszkac.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

Artykuł powstał we współpracy z Urzędem Miejskim w Strzegomiu

Jacek Krzemiński